poniedziałek, 21 lipca 2014

5.Sou

Kiedy już miałam odpowiedzieć Enzo pociągnęła mnie za rękaw kurtki.Popatrzyłam na nią.
-Pomożemy mu ? tak ? - zapytała przekręcając głowę na bok.
-Ty lecisz do domu - westchnęłam.Kiwnęła głową wbiegając do środka.Patrzyłam póki drzwi nie zamknęły się za nią.Jęknęłam cicho odwracając się do chłopaka.-Więc...Jin...tak ? no nieważne zaprowadzę cię pod szkołę może ktoś cię tam szuka najwyżej cię tam zostawię - wzruszyłam ramionami.
-Kto to ten cały Jin. ? - przed nami pojawił się Lou.
-Jakiś prześladowca podobny do ciebie....suń się i wracaj do domu....-burknęłam.
-Oj....tylko martwię się o moją ukochaną... - powiedział dramatycznie.
-Pomartw się z ojcem jesteście bardzo podobni  -wystawiłam mu język.
-Ale ja nie rzucam się na ciebie....-mrugnął do mnie.Popchnęłam go na bok.
-Wolę już iść z tym z tyłu niż wracać do jego szponów - mruknęłam.Złapałam chłopaka za rękę i bez dalszych kłótni ruszyłam przed siebie.
[...]
-Tak więc tutaj masz wejście do szkoły jeśli nikt nie  przyjdzie w ciągu godziny po prostu pobłąkaj się po okolicy może jakaś miła duszyczka cię przygarnie.....jeśli takie tutaj istnieją - wymamrotałam naciągając szalik na usta.Machnęłam do niego i ruszyłam do swojej dziwacznej rodziny.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz