Wpadające przez zasłonięte zasłony,światło zatrzymało się na mojej twarzy przez co otworzyłam powoli oczy.Przeciągając się wstałam i ruszając do zasłon otworzyłam je.Ubrałam ubrania i przyszykowałam się do szkoły.Następnie powoli zeszłam na dół gdzie mama przygotowywała śniadanie,Enzo oglądała jakiś program a tata pewnie jeszcze spał.Po paru minutach zszedł na dół jak zwykle uśmiechnięty.Podbiegł do mnie przytulając mnie kiedy jadłam boczek z jajkiem.
-JAK SPAŁA MOJA KOCHANA CÓRCIA ! - zaczął pocierać moje policzki.Zignorowałam go dalej jedząc.-JAK MOŻNA IGNOROWAĆ WŁASNEGO OJCA !? JESTEM TW - zaczął jęczeć.Wepchnęłam mu ostatni plaster boczku do ust a następnie podeszłam do Enzo szturchając ją lekko w głowę palcem.
-Co ? - zapytała słodko.
-Szkoła....-powiedziałam cicho i bez emocji.
-Lecę po plecak - uśmiechając się wbiegła po schodach kiedy miałyśmy wychodzić mama dała nam po drugim śniadaniu a tata zaczął biec w moją stronę.Zanim dobiegł zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem.Powoli ruszyłyśmy w stronę szkoły.
-Ja też dostanę taki szalik ? - zapytała miło Enzo.Wzruszyłam ramionami chowając w nim połowę twarzy.
-Pewnie kupią ci czapkę czy coś innego....-wybełkotałam.
-Mi pasuję...będzie coś dla kogoś - uśmiechnęła się.Podbiegła do przodu stając przede mną i zaczęła iść tyłem.-Przyjdziesz po mnie po szkole ? kończymy o tej samej godzinie..- przechyliła głowę na bok.Kiwnęłam głową na tak.Podskoczyła odwracając się z powrotem.Następnie na rozwidleniu udałyśmy się w naszą stronę.
[...]
Usiadłam w ostatnim rzędzie pod oknem a następnie powoli spojrzałam w stronę okna.Kiedy zadzwonił dzwonek wszyscy powoli zaczęli schodzić się do klasy.Usiadłam prosto otwierając zeszyt i zaczynając powoli notować....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz